Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

zupa, która smakuje jak u babci


Opuchnięta po zabiegu wstawiania zębowego implanta byłam zmuszona przez ostatni tydzień żywić się letnimi potrawami wciąganymi przez słomkę. Podstawą mojej diety na te bolesne dni stały się zupy. Ponieważ ból związany ze szczęką jest jednym z najbardziej denerwujących i wyczerpujących bóli na ziemi, zupy musiały być proste, pożywne i szybkie.

Oto pomysł na szybką zupę pomidorową. Robiłam ją 15 minut, może mniej. A kto jej nie spróbował z radością wołał, że smakuje jak u babci. 

Potrzebujemy:
1 litr bulionu rosołowego
3 puszki pomidorów całych zapuszkowanych
1 śmietana 30 %

I to by było na tyle. Nie dodawałam żadnych przypraw, bo poharatana od środka buzia na pieprz i sól reagowała jak skóra na wrzątek. Doprawiamy więc dowolnie/ 

Do gotującego się bulionu wrzucamy pomidorry. Gotujemy chwilę, następnie zdejmujemy z gazu i blendujemy wszystko na kremową masę. Pod koniec dodajmy śmietanę, która dodaje przyjemnej słodkości, gotujemy jeszcze 5 minutek i gotowe. 

Gar zupy starcza na 3 dni powolnego sączenia przez słomkę. 

czwartek, 24 stycznia 2013

Poczuć ciepło w środku zimy

Moja mama zawsze mówiła, że w odwiedziny nie należy przychodzić z pustymi rękoma. Tym bardziej do chorego! Wiem, że to nauka często już zapomniana, ale ja staram się nie przynosić zawodu mojej mamie i stosować do wpojonych za młodu zasad. Dlatego w odwiedziny do chorej koleżanki wybrałam się dziś z słoikiem pysznej tajskiej zupy, którą ugotowałam dzień wcześniej. 



Kokosowa zupa z kurczakiem

Składniki:
2 puszki mleczka kokosowego
1 szklanka bulionu warzywnego
5 cm kawałek korzenia imbiru 
500 g piersi z kurczaka
2 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy
1 łyżka pasty sambal oelek
1 łyżka pasty z trawy cytrynowej

Imbir obieram, dzielę na pół. Jedną część kroję na drobne talarki, drugą szatkuję. Czosnek obieram i szatkuję. W garnku podgrzewam oliwę i wrzucam do niej czosnek i posiekany imbir. Smażę uważając by nie zarumienić nadto czosnku. Kurczaka kroję na drobne kawałeczki. Do garnka wlewam mleczko kokosowe i bulion. Gotuję przez 10 minut a następnie dodaję kurczaka, pastę z trawy cytrynowej i pastę samba. Po następnych 10 minutach zdejmuję z ognia. 



Ta aromatyczna zupa rozgrzewa i napełnia brzuszek. Jeśli komuś mało i lubi, gdy w zupie pływa coś jeszcze, można dodać makaron ryżowy. Nie trzeba go gotować. Wystarczy zalać gorącą zupą, przykryć miseczkę i poczekać ok 3 minut aż dojdzie do odpowiednie miękkości. Rozgrzeje każdego ;)